piątek, 4 kwietnia 2014

Od Hurigana - Bu!

Obudziłem się, a Nehariki nie było. Przeczytałem co mi napisała i się uśmiechnąłem. Zjadłem i poszedłem wziąć się za swoją pracę. Żeglarze już od pewnego czasu proszą o wiatr, ale później się nimi zajmę. Zajęło mi to chyba z dwie godziny. Zostały mi tylko ci żeglarze. Machnąłem ręką i poszedłem w stronę Nehariki. Zobaczyłem, że skończyła pracę. Postanowiłem zrobić kawał. Zaszeleściłem i usłyszałem głos mojej ukochanej
- Kto tam?
Siedziałem cicho
- Musiało mi się zdawać - rzekła w końcu i się odwróciła.
Ja wyszedłem cicho i krzyknąłem
-Bu!
Krzyknęła, a chwilę potem śmialiśmy się. Zjawił się Taivas i porozmawiał z nami. Potem poszedł w swoją stronę mówiąc, że ma dużo pracy. Poszliśmy nad wodospad i tam usiedliśmy obserwując naturę
<Neharika?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz