Uśmiechnąłem się na tą uwagę. Siedzieliśmy pod drzewem.
- Chodź - powiedziałem do niej i pomogłem jej wstać
Zaprowadziłem ją na polanę, gdzie rosło mnóstwo kwiatów różnych odmian...
Yuna się uśmiechnęła i zaczęła kroczyć miedzy kwiatami. Widziałem uśmiech na jej twarzy.
Rozejrzałem się wokół, nie tylko ptaki tu są. No tak!
- Yuna! Chodź coś ci pokażę - rzekłem kiedy do mnie podeszła.
Prowadziłem ją do pewnego miejsca. Nagle usłyszeliśmy ryk, na początku Yuna się przestraszyła
- Spokojnie to Arshia- odparłem
- Arshia? - spytała
- Smoczyca i jednocześnie moja towarzyszka - odparłem
Kiedy wyszliśmy zza lasu Yuna zobaczyła smoka.
- Arshia! - krzyknąłem
Smok, którego zobaczyła Yuna przyleciał do nas
-Witaj Taivasie - powiedziała smoczyca - A to kto?
- To moja przyjaciółka Yuna, Yuna to Arshia - przedstawiłem ich sobie
Yuna się uśmiechnęła, smoczyca nie do końca zadowolona z tego była.
Eh, jak zwykle trudna do zawierania nowych przyjaźni z innymi bogami, ale zaprzyjaźnią się.
Yuna widziała wokół gór z tysiące smoków.
- Wiesz co ci powiem? Że Arshia się wyróżnia od pozostałych - powiedziała do mnie
- Wiem to wyjątkowa smoczyca - odparłem
<Yuna? Teraz to ty mi wybacz za to, że czekałaś>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz