Skrzyżowałam ręce na piersi.
-Jestem boginią zwierząt i jakim cudem nie wiem o tym miejscu?-zapytałam zdziwiona.
-Świat jest ogromny.-odrzekł.
-Rzeczywiście. Przyznam ci we wszystkim rację. Piękne miejsce i świat to ogrom.-odpowiedziałam.
Weszliśmy wgłąb tego zakątka. Wiele latających ptaków. Niektóre z nich
znałam. Spacerowaliśmy jakiś czas. Nie miałam pojęcia że jest tu aż tak
pięknie! Usiedliśmy pod wielkim drzewem. Wyciągnęłam rękę. Na moim
ramieniu usiadł jeden z ptaków. Zaczęłam go głaskać.
(Taivas? Sory że tak długo czekałeś)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz