- Hurigan - powiedziałam
Uśmiechnął się na to..
- Więc Huriganowi udało się zdobyć taką piękną istotę? - stwierdził niż zapytał
Spojrzałam na niego z lekkim uśmiechem na twarzy. Spacerowaliśmy rozmawiając ze sobą...
- Życie bywa zaskakujące. Nigdy nie myślałam, że znajdę kogoś kto mnie pokocha - powiedziałam
Etriell spojrzał na mnie i powiedział
- Czemuż tak myślałaś? Tak piękne istoty jak ty szybko znajdują sobie kogoś
Roześmiałam się delikatnie na te słowa. Potrafił poprawić humor. Był dobrym przyjacielem, na którego można było liczyć. Spacerowaliśmy jeszcze sobie. Wszędzie były kwiaty..
- Jakie kwiaty lubisz? - spytał się mnie Etriell
- Roże i tulipany, a ty?
- Róże - odparł
Uśmiechnęłam się, odwzajemnił to. Usiedliśmy nieopodal kwiatów.. Spojrzałam w niebo. Ciekawe kiedy wróci Hurigan? Czy nas związek będzie udany? A może źle postąpiłam zgadzając się na ten związek? Nie wiedziałam co już myśleć. Bałam się...
- Co się stało? - spytał się mnie Etriell
- Nie jestem pewna swojej decyzji. Boję się tego, generalnie boję się mężczyzn i tego co oni mogą zrobić. Czy mój wybór był dobry? Czy tylko los chce dać mi lekcję, żebym nie ufała mężczyznom? Nie wiem, co myśleć o tym i nie chcę.- mówiąc to schowałam twarz w dłonie....
Pierwszy raz komuś się wyżaliłam i zaufałam... To wszystko mnie przerosło, nie dawałam sobie już z tym rady.
Etriell przytulił mnie i uniósł moją twarz ku swojej. Spojrzałam w jego oczy, nachylił się i mnie delikatnie pocałował. Nie wiem co mnie napadło, że odwzajemniłam pocałunek. Jedną ręką włożył mi pod bluzkę. Jęknęłam, opadliśmy na ziemie. Co mnie do cholery napadło? Pozwalałam mu na to, ale dlaczego? Drugą rękę dał miedzy moje uda i wsunął we mnie dwa palce. Jęknęłam dźwięcznie... Nasze szaty się rozpłynęły. Leżeliśmy nadzy. Etriell nadal pieścił moje ciało. Nagradzałam go jękami, westchnieniami. Chwilę później wszedł we mnie. Kochaliśmy się szybko i nawet długo. Jeśli nawet można nazwać jutrzejszy dzień. Pierwsza się obudziłam. Co zobaczyłam przeraziło mnie i to bardzo. Teleportowałam się gdzie indziej. Szukałam pocieszenie, a nie tego. Jaka ja byłam głupia i naiwna! Jak mogłam pozwolić, żeby użył na mnie swoich mocy! Jak mogłam... Rozpłakałam się... BYŁAM zwykłą dziewczyną, która daję swoją dupę byle komu! Jak mogłam mu ufać i z nim się zadawać?!
<Etriell?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz