wtorek, 13 maja 2014

Od Nehariki - nie chcę cię znać

Denerwowało mnie jego zachowanie.
- W tym, że wiedziałeś, że jestem zaręczona, a poza tym szukałam pocieszenia, a nie tego! Wiesz co nie chcę cię znać. Jesteś zwykłym draniem i skurwielem. - powiedziałam i zniknęłam
Etriell patrzył na mnie ze zdziwieniem w oczach. Jak za polezie to dam mu nauczkę,że powinien zostawić mnie w spokoju. Idiota zjawił się. Spojrzałam na niego wściekle i go zaatakowałam, związałam mu ręcę i ścisnęłam plączem jego gardło i lekko podduszałam. Sprawiało mi to ogromną radość.Sprawiało mi przyjemność patrzenie jak stara się złapać oddech.
- Lepiej nie chodź za mną, bo pożałujesz- rzekłam
- Dobra - powiedział zachrypniętym  głosem.Chętnie jeszcze bym go pomęczyła.ale szkoda na tego gnoja mojej fatygi. Uderzyłam go mocno o drzewo i odeszłam od niego. Szłam już spokojniejsza. I trochę złości mi przeszło, jak się wyżyłam na nim, ale jak się pokażę to nie ręczę za siebie. Zabrałam się za robotę. Pielęgnowałam kwiaty, pomagałam drzewom rosnąć szybciej. Generalnie robiłam to samo co zwykle. Nic nowego, ale nie mówiąc szczerze nie wiem co wtedy we mnie wstąpiło, że zaatakowałam Etriell'a, ale mimo wszystko nie mam zamiaru go za to przepraszać. Westchnęłam ciężko. Debil i gnojek z Etriell'a jest. Otrząsnęłam się z tych myśli. Zapomnij o tym idiocie. Uśmiechnęłam się, myśląc, że coś to zmieni bądź poprawi mi nastrój. Nic, czułam się tak samo jak wcześniej....
<Etriell? I jak ci sie podobało powitanie?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz