sobota, 10 maja 2014

Od Neytiri - zostań

Chciał odejść, lecz złapałam go za dłoń
- Zostań, proszę - powiedziałam do Fulbura.
Było w nim dużo chaosu, ale nie tylko to. Była w nim radość i uśmiech z życia. Usiadł koło mnie
- Na pewno chcesz żebym został? - spytał się
- Tak - odparłam z uśmiechem do niego
Odwzajemnił to, choć z ociąganiem. Pokręciłam z dezaprobatą głową, ale z uśmiechem. Posiedzieliśmy jeszcze trochę, a potem ruszyliśmy w dalszą drogę. Rozmawialiśmy i śmialiśmy się, choć nadal czułam chaotyczne myśli, to przyjemnie i to nawet bardzo spędzałam czas przy Fulburze.
Spojrzałam w niebo, a potem na chłopaka...
- Wiesz co?- zapytałam
- Nie wiem co - odparł z uśmiechem
- Mhm... przyjemnie mi się spędza z tobą czas - odpowiedziałam
Spojrzał na mnie ze zdziwieniem. Uśmiechnęłam się tylko. Na około nas rosły piękne róże. Fulbur zerwał jedną i mi przyczepił do włosów...
- Dziękuję - rzekłam
Chłopak się uśmiechnął, ja odpowiedziałam delikatnym uśmiechem. Zawiał zimny wiatr. Zrobiło mi się zimno. Fulbur to zauważył i mnie przytulił. Zarumieniłam się na to. Chłopak się uśmiechnął.
- No proszę, ktoś się zarumienił - powiedział z uśmiechem podnoszą moją twarz ku swojej
Moje myśli nawet były chaotyczne.. Fulbur się nachylił i mnie pocałował... Na początku byłam oszołomiona, ale po chwili odwzajemniłam pocałunek. Położyliśmy się na ziemi, czyli on leżał na mnie. Nadal całując mnie, ale coraz niżej z pocałunkami zjeżdżał....
<Fulbur? Co było dalej?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz