poniedziałek, 12 maja 2014

Od Neytiri -

Fulbur porwał mnie nagą. Rozpętał burza. Nieopodal nas piorun trzasnął, wystraszyłam się,lecz on mnie uspokoił. Usiedliśmy na chmurze, Fulbur zaczął mnie od nowa namiętnie całować. Odwzajemniłam pocałunki z ochotą. Zaczął od nowa pieścić moje ciało. Nagradzałam go dźwięcznymi jękami. W końcu wszedł we mnie. Kochaliśmy się szybko i dziko,aż do zmęczenia. Leżeliśmy przytuleni do siebie. Piorun znowu trzasnął i się wystraszyłam, więc mocniej przytuliłam się do Fulbura. Uspokajał mnie, głaszcząc mnie po włosach. Uspokoił mnie, ale nadal czułam strach i lęk. Po chyba godzinie burza ustała.
- To było niesamowite - powiedziałam
On się uśmiechnął i podziękował. Znaleźliśmy się znowu na dole. Ubraliśmy się i poszliśmy się przejść.
<Fulbur?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz