niedziela, 23 marca 2014

Od Etriell'a - spacer

Obudziłem się, bo zrobiło mi się strasznie gorąco, na dodatek było mi niewygodnie. Czyjaś dłoń leżała na mojej twarzy, nogi miałem unieruchomiony, bo ktoś splótł swoje kończyny z moimi. 
- Niech ktoś zgasi to przeklęte słońce - jęknąłem. 
W moim przypadku solidny kac równał się światłowstręt. Teraz czułem się jakby tur mnie kopnął.
Ktoś się obok mnie poruszył, zobaczyłem kłębiące się pukle w kolorze głębokiego burgundu. No tak.. Senja, a ta, która tak wplotła swoje zgrabne nóżki między moje to była Cendre. Ona uwielbiała się tak tulić i przyciskać do mnie.Reszta moich długonogich skarbów spała w pewnej odległości. Zawsze dzieliliśmy moje ogromne, okrągłe łoże, na którym spokojnie zmieściłoby się jeszcze z sześć osób i nie byłoby ciasno.
- Dziewczęta, pobudka - wyjęczałem i lekko się poruszyłem. 
Lubiłem wszystko robić tak jak robią to śmiertelnicy. Powoli się poruszać, chodzić, śmiać się, nawet kaca lubiłem. Choć najczęściej wytrzymywałem go nie dłużej niż trzydzieści minut., Tym razem dałem za wygraną po dziesięciu minutach i przyłożyłem dłoń do czoła. Wszystko co nieprzyjemne odeszło w mig. Byłem rześki i wypoczęty, jednak moje dziewczęta już niestety nie bardzo. Machnąłem dłonią, by ulżyć im w cierpieniach, a sam pstryknąłem palcem i przeniosłem się na ziemię. Miałem ochotę na spacer.
Przechadzając się po jakimś zielonym zakątku ujrzałem śliczną istotkę. Od razu ruszyłem w jej kierunku. Rozpoznałem ją od razu, bo znalem wszystkie bóstwa, ale ona mnie chyba nie. 
- Witaj, jestem Neharika, a ty? - spytała z delikatnym uśmiechem, słodkim niezwykle.
- Etriell - przedstawiłem się. 
- Miło poznać, może w czymś pomóc? - zapytała uprzejmie.
Ach ujęła mnie ta jej uprzejmość. 
- Spaceruję tylko, może więc mi piękna pani dotrzymasz towarzystwa? 
- Właśnie pracuję... 
- Oj, skarbie, praca nie zając, zawsze będzie i nigdzie nie ucieknie, a miłe chwile są ulotne - ująłem jej dłoń i ruszyłem powoli.
Kobieta poszła za mną nieco zaskoczona.

<Nehariki?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz