Eh na Olimpie zorganizowano imprezę.
Lubiłem towarzystwo, ale głowa mnie trochę bolała. Zobaczyłem jak
Etriell porywa Civinie. Na uboczu stałą Neharika uśmiechnąłem się.
Szybko podszedłem do niej.
- Hej, co tak tu stoisz sama? - zapytałem ją
- Mówiąc szczerze nie chcę mi się tu być - odparła
- To może...się wyrwiemy co ty na to? - spytałem się jej
- Pewnie ! - krzyknęła radośnie
Wziąłem ją za rękę i wybiegliśmy z Olimpu i przenieśliśmy się na ziemie.
- Cisza! Błoga cisza - mówiłem
Neharika na to wybuchła śmiechem. Jak ona się cudnie śmiała. Poszliśmy się przejść. Doszliśmy do rzeki. Wszedłem tylko do kolan, Neharika zrobiła to samo. Zaczęliśmy się chlapać. Byliśmy cali mokrzy. Wyszliśmy z wody i położyliśmy się na trawie. Spojrzałem na Neharikę i pokazałem jej uśmiech. Też się uśmiechnęła, ale jak słodko!
- Hej, co tak tu stoisz sama? - zapytałem ją
- Mówiąc szczerze nie chcę mi się tu być - odparła
- To może...się wyrwiemy co ty na to? - spytałem się jej
- Pewnie ! - krzyknęła radośnie
Wziąłem ją za rękę i wybiegliśmy z Olimpu i przenieśliśmy się na ziemie.
- Cisza! Błoga cisza - mówiłem
Neharika na to wybuchła śmiechem. Jak ona się cudnie śmiała. Poszliśmy się przejść. Doszliśmy do rzeki. Wszedłem tylko do kolan, Neharika zrobiła to samo. Zaczęliśmy się chlapać. Byliśmy cali mokrzy. Wyszliśmy z wody i położyliśmy się na trawie. Spojrzałem na Neharikę i pokazałem jej uśmiech. Też się uśmiechnęła, ale jak słodko!
<Neharika?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz