środa, 26 marca 2014

Od Thany - po co ludziom wojna?

Była noc - idealnie. Zleciałam na wojnę. Ludzie znowu bili się miedzy sobą. Czy to takie trudne żyć w pokoju? Mimo, że między innymi ja kieruje mieczami wojowników to brzydzę się tą nienawiścią. Brat zabija brata tylko dlatego, że jeden jest w jednej armii drugi w drugiej. Ale w każdym świecie są spory i nikt nic na to nie poradzi nawet bogowie.
Humor mi nie dopisywał jak zwykle. Połowa ludzi popadała na ziemię martwa. Wkurzona wróciłam do Zaświatów. Złapałam za kielich wina i wypiłam cały na raz. Poszłam do swojej komnaty, zatrzasnęłam głośno drzwi i wzięłam byle jaką książkę. Od razu wylądowała w ogniu. Płomienie syczały cicho trawiąc pożółkły papier gdy usłyszałam pukanie.
- Czego? - krzyknęłam zła otwierając drzwi.
Stała w nich Chiara.

<Chiara?>



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz