- Dziękuję, a ty jesteś boginią zwierząt? - spytałem się Yuny
- Tak - odrzekła i chciała coś powiedzieć,ale ją wyprzedziłem
- Śliczna tiara na twojej głowie ma kształt skrzydeł,a twój uroczy strój jest idealny do współpracy ze zwierzętami - odparłem
Yuna się delikatnie uśmiechnęła, Odwzajemniłem uśmiech.
- Może byś zechciała się przejść? - spytałem się jej
Pokiwała głową na znak, że się zgadza. Szliśmy rozmawiając o różnych rzeczach. Czas leciał nam szybko na rozmowach i dowcipach. Doszliśmy na małą polankę. Wszędzie kwitły kwiaty, a przed nami był mały strumyczek. Usiedliśmy koło niego i wpatrywaliśmy się w cuda natury.
- Życie jest cudne i nieprzewidywalne, prawda? - spytałem się jej
Spojrzała na mnie zaskoczona moimi rozmyślaniami
<Yuna?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz