piątek, 28 marca 2014

Od Etriell'a - co się stało?

Kiedy obudziłem się, a obok mnie leżała Cavi, miałem ochotę na dokładkę, albo przynajmniej miłe spędzenie czasu. Boginka miała jednak inne plany. Mianowicie swoim zwyczajem zwiała. Dlaczego? Co się niby takiego stało? Mimo wszystko chciałem to wyjaśnić.Przeniosłem się więc do jej świątyni. 
- Wyjdź proszę - usłyszałem na wejściu.
Tak się traktuje swojego kochana? Ładnie, bardzo ładnie...
- Nie, nie mam takiego zamiaru - uśmiechnąłem  się do niej pięknie.
- Nie chcę cię widzieć - warknęła. 
Nigdy nie widziałem, żeby była zdenerwowana. Chciałem zobaczyć w niej te emocje.
- Czemu? Bo nie jesteś już czysta? - uśmiechnąłem się mimowolnie. Jej rozkoszne krzyki wciąż brzmiały mi w uszach.
- Powiedziałam wyjdź.
- Złość piękności szkodzi - zbliżyłem się do niej.
- Odejdź - powtarzała jak mantrę. 
Tak jakbym zrobił jej krzywdę. A przecież zrobiłem to najdelikatniej jak to było możliwe. Nie czuła bólu tylko rozkosz. Aż tak zdenerwowało ją to, że mi uległa?
- Spokojnie - zbliżyłem się do niej i pocałowałem ją.
Cavinian odepchnęła mnie od siebie i uciekła sądząc chyba, że odgrodzi się ode mnie drzwiami. Oczywiście poszedłem za nią. Siedziała tam opierając się o łóżko, jakby miała się zaraz rozpłakać.
- O co ci chodzi? - zapytałem tym razem poważnie.
- Omamiłeś mnie czarami i wykorzystałeś! - zarzuciła mi, a w jej oczach lśniły łzy.
- Owszem moja moc działa, ale kiedy byłaś już u mnie. Poszłaś ze mną z własnej woli - powiedziałem. - Jestem bogiem uciech, to ci dałem. Długie godziny rozkoszy. Nie wziąłem cię wbrew twej woli. Tak to działa, maleńka, robię to co sprawia uciechę nie tylko mnie, ale też drugiej osobie. 
Zbliżyłem się znów do niej. Znów chciała uciec, ale przytrzymałem ją blisko siebie.
- Ledwie kilka godzin temu piszczałaś z rozkoszy w moich ramionach, a teraz warczysz jakby świat miał się skończyć - prychnąłem. 
Nie chciałem, żeby bogini miała jakiś żal do mnie. Dla obu z nas nie było to nic dobrego. Chciałem, żeby mi wyjaśniała co takiego do mnie ma. Dlaczego żałuje? Bo wiedziałem, że żałuje tego co się stało.

<Cavi?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz