- Niesamowite - powiedziałam do niego
Uśmiechnął się znowu łobuzersko do mnie. Robiło się późno. Spojrzałam na mężczyznę. Wyciągnąłem dłoń i wyczarowałam błękitną różę i podarowałam mu ją.
- Muszę już iść Etriell'u - powiedziałam.
Chciał mnie zatrzymać, więc złapał mnie za rękę.
- Jak chcesz możemy się jutro spotkać tutaj w południe - powiedziałam
Pokiwał głową na znak zgody. Zniknęłam i on też. Zaszyłam się w głębi lasu i poszłam spać.
Uśmiechnął się znowu łobuzersko do mnie. Robiło się późno. Spojrzałam na mężczyznę. Wyciągnąłem dłoń i wyczarowałam błękitną różę i podarowałam mu ją.
- Muszę już iść Etriell'u - powiedziałam.
Chciał mnie zatrzymać, więc złapał mnie za rękę.
- Jak chcesz możemy się jutro spotkać tutaj w południe - powiedziałam
Pokiwał głową na znak zgody. Zniknęłam i on też. Zaszyłam się w głębi lasu i poszłam spać.
Obudziłam się wcześniej i zaczęłam pracować. Wszystko skończyłam o gdy słońce stało jeszcze nisko. Poszłam do miast ludzi i tam im pomagałam, zbliżało się jednak południe. Poszłam na umówione spotkanie. Zjawił się i Etriell. Uśmiechnął się na mój widok.
<Etriell?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz