sobota, 29 marca 2014

Od Hurigana - spacer

Neharika była do mnie przytulona. Objąłem ją mocno. Byłem szczęśliwy, że Neharika odwzajemniła moje uczucia. Była dla mnie całym światem.
- Kocham Cię - wyszeptałem jej do ucha
- Ja ciebie też - odrzekła
Po drodze spotkaliśmy Taivasa. Neharika powiedziała mu o naszych zaręczynach. Pogratulował nam i życzył nam szczęścia. Podziękowaliśmy mu i poszliśmy dalej. Doszliśmy nad jezioro przy, którym usiedliśmy. Rozmawialiśmy o naszej przyszłości i o ślubie.
- Huriganie, po co ten pośpiech? - spytała na moją uwagę że ślub za tydzień
Spojrzałem na nią i ją pocałowałem.
- Dobrze, nie będzie pośpiechu- rzekłem
Trwaliśmy przytuleni do siebie jeszcze kilka minut, bo zaczęło robić zimno. Poszliśmy do moich komnat i tam rozmawialiśmy.
<Neharika?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz