Spojrzałam na niego i się delikatnie uśmiechnęłam.
- Do pewnego miejsca - odrzekłam
Ruszyliśmy w drogę. Rozmawialiśmy ze sobą. Czas nam szybko minął. Po kilku minutach doszliśmy na miejsce. Z przodu był wodospad, a wokół roślinność. Było tu przepięknie. Ptaki śpiewały, a drzewa szumiały. Ach natura jest piękna. Usiadłam na skałę i zamoczyłam nogi w wodzie. Etriell zrobił to samo. Rozmawialiśmy ze sobą długo. Zaczęłam go chlapać, a on mnie. Wyszliśmy z wody i poszliśmy na słońce.
- Do pewnego miejsca - odrzekłam
Ruszyliśmy w drogę. Rozmawialiśmy ze sobą. Czas nam szybko minął. Po kilku minutach doszliśmy na miejsce. Z przodu był wodospad, a wokół roślinność. Było tu przepięknie. Ptaki śpiewały, a drzewa szumiały. Ach natura jest piękna. Usiadłam na skałę i zamoczyłam nogi w wodzie. Etriell zrobił to samo. Rozmawialiśmy ze sobą długo. Zaczęłam go chlapać, a on mnie. Wyszliśmy z wody i poszliśmy na słońce.
Następnie ruszyliśmy na
urwisko, skąd rozpościerały się przepiękne widoki. Kiedy nagle ziemia się usunęła i bym
spadła, gdyby nie Etriell, który mnie złapał za rękę.
<Etriell?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz